Jeszcze niedawno siedział w więzieniu, a dzisiaj znów święci triumfy na bokserskim ringu. Artur Szpilka robi wrażenie na trenerach swoim twardym charakterem i wytrwałością, ale nie zawsze tak było. – Kiedyś przegrywałem na maszynach ogromne pieniądze, takie, że w głowie się nie mieści – wspomina "Szpila" o swoim problemie z hazardem w rozmowie z dziennikarzami "Super Expressu".
Jestes tu: Strona główna > Boks > Artur Szpilka: gdyby nie boks, pewnie nadal byłbym chuliganem




